Będę z Tobą szczera. Albania była da nas dość tajemnicza, zupełnie nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, a dotychczas kraj kojarzył mi się z mafią, oliwą i komuną.
Kiedy Łukasz, mąż mój, towarzysz życia mego i podróży mej oznajmił mi któregoś pięknego dnia “jedziemy do Albanii do polskiej agroturystyki”, nie do końca wiedziałam, jak zareagować, ale po sekundzie zastanowienia odpowiedziałam “ok, spoko”.
I tak przejechaliśmy tych kilometrów trochę, spędziliśmy na albańskiej wiosce tydzień, zwiedzaliśmy, gadaliśmy i myślę, że zebraliśmy całkiem przyzwoitą garść przydatnych informacji oraz osobistych doświadczeń, z którymi dziś, ochoczo się z Tobą dzielę.
Od wiz, atrakcji, pogody po lokalne zwyczaje i ciekawostki, Albania co warto wiedzieć przed przyjazdem? Zaczynamy.
Czy do Albanii potrzebna jest wiza?
Aby wjechać do Albanii, nie potrzebujesz wizy. Obywatele UE mogą zostać w kraju do 90 dni. Granicę można przekroczyć zarówno z paszportem jak i dowodem osobistym.
Jak dostać się do Albanii i jak najlepiej zwiedzić kraj?
My do Albanii dostaliśmy się autem. Nasza podróż trwała dość długo, przejechaliśmy około 2100 km, ale trasy nie robiliśmy na raz. Zatrzymywaliśmy się na Węgrzech, w Chorwacji, oraz w Czarnogórze (jeśli interesuje Cię więcej na temat naszej trasy, oraz gdzie nocowaliśmy, przeczytaj koniecznie wpis: Czarnogóra co warto wiedzieć? Tam wrzucam linki do wszystkich naszych noclegów, a wszystkie są godne polecenia).
Oczywiście nie każdy zdecyduje się na tak długą podróż autem, jestem tego w pełni świadoma. W takim przypadku do kraju można przylecieć samolotem, lotnisko znajdziesz w stolicy, Tiranie. Wiele osób decyduje się również na lot na Korfu, grecką wyspę, po czym promem płyną do Albanii. Korfu leży bardzo blisko południowego wybrzeża Albanii – najbliższy punkt to miasto Saranda, oddalone o około 28-29 km drogą morską (15 mil morskich). Podróż promem trwa zazwyczaj 30 minut do 1 godziny 10 minut, w zależności od typu jednostki.
Na miejscu można wypożyczyć auto i niezmiennie, od zawsze, polecamy porównywarkę, z której korzystamy za każdym razem kiedy na wypożyczenie auta się decydujemy. Właśnie za pośrednictwem tej porównywarki znajdujemy najlepsze oferty: WYPOŻYCZ AUTO NA WAKACJACH.
Drogi w Albanii są zaskakująco dobre, ale jeśli chcesz zwiedzić kraj naprawdę dobrze, warto zastanowić się nad wynajęciem auta z napędem 4×4. Sporo bocznych, mniejszych dróg jest trudna do pokonania zwykłym autkiem osobowym, a Albania skrywa mnóstwo pięknych miejsc, które wciąż są bardzo dzikie, nieodkryte, nie ma infrastruktury, turystyki, także jest to świetne miejsce na taką prawdziwą przygodę i fajną eksplorację, a do tego przyda się porządne auto.
W Albanii jest również dość sporo patroli policyjnych, jest sporo kontroli, radarów i pomiaru prędkości (nas nie zatrzymano ani razu, kiedy tylko zobaczyli polskie rejestracje, machali ręką, aby jechać dalej). Warto jeździć przepisowo, bo nawet jeśli nie dostaniesz mandatu na miejscu, to przy wyjeździe z kraju, na granicy, może się okazać, że nie przekroczysz granicy zanim nie zapłacisz mandatu, bo gdzieś tam tę dozwoloną prędkość przekroczyłeś.
Jak zorganizować wyjazd do Albanii na własną rękę?
Jaka waluta obowiązuje w Albanii?
Waluta Albanii to lek albański (oznaczany symbolem ALL lub po prostu L). W Albanii króluje gotówka, zawsze warto mieć coś przy sobie. Pieniądze naszą kartą Revolut wypłacaliśmy w bankomatach, które są tu praktycznie na każdym kroku, ale uwaga, przeważnie zostanie pobrana prowizja, także warto się dobrze zastanowić i wziąć więcej za jednym razem. Przeważnie prowizja wynosiła od 600 do 850 lek (29 – 38 zł). W górach Przeklętych udało nam się znaleźć jeden bankomat, który nie pobrał żadnej prowizji, także jeśli chcesz oszczędzić, warto szukać.
Jedzenie w Albanii, czego warto spróbować i polecane restauracje
Ah i dotarliśmy wreszcie do mojego ulubionego punktu, czyli JEDZENIE! Tak, jedzenie to miłość ma wielka, obsesja, a w Albanii mieliśmy tę cudowną możliwość próbowania tego, co najlepsze. Granaty prosto z drzewa, sery od gospodarzy, plastry miodu dopiero co zebrane z ula, cudowne wolno biegające kurczaki, bajeczna jagnięcina. Albania przepysznym jedzeniem stoi i to, co u nas, z nalepką “eco”, “organic” niekoniecznie łatwo dostępne i za miliony monet, tak w Albanii jest to po prostu normalne jedzenie, które je się każdego dnia.
Ogólnie kuchnia jest bardzo zbliżona do kuchni greckiej, często w karcie będzie sałatka grecka, jest dużo oliwek, oliwy, świeże warzywa, grillowane warzywa w tym cudowny bakłażan. Naszymi ulubionymi potrawami była jagnięcina zapiekana w jogurcie, faszerowane liście winogronu, nadziewana papryka oraz bakłażan, grillowane warzywa, sery, no i mięsa.
W Albanii na wybrzeżu jest również sporo dań w owocami morza w roli głównej. Jeśli jesteś fanem (jeśli nie jesteś, to zostaniesz) zachęcam do spróbowania małży w sosie pomidorowym, oj, jakie to było dobre i uzależniające.
Wszystkie najpiękniejsza miejsca na Bałkanach, czyli nasze top 10, już na blogu: Bałkany 10 epickich miejsc regionu.
Polecane restauracje w Albanii
Tamo`s Farm, bardzo blisko naszej polskiej agroturystyki, świetne jedzenie prosto z farmy i ogródka, przemiła atmosfera rodzinna, bajeczne mięsa, Francesco rozumie dość sporo w języku polskim, gdyż posiadał polską dziewczynę, także nawet jeśli nie znasz języka albańskiego lub angielskiego, z pewnością się dogadasz. Polecamy koguta, z resztą wszystko jest boskie.
Basilico Restaurant Ksamil. Pyszne jedzenie, przemiła obsługa i dość przystępne ceny jak na bardzo turystyczną miejscowość i takie cudowne dania. Oczywiście polecam naszą obsesję, czyli małże bez skorupek w sosie pomidorowym, nadziewaną paprykę oraz bakłażana, mniam.
Czy w Albanii dogadasz się po angielsku?
Językiem powszechnie używanym w Albanii, będzie albański, jednak znajomość języka angielskiego wśród mieszkańców kraju, niezwykle nas zaskoczyła, na plus oczywiście. Praktycznie wszędzie gdzie się udaliśmy, ludzie, przynajmniej w stopniu komunikatywnym rozmawiali po angielsku. Najsłabiej w tej kwestii było u osób starszych, ale wtedy można było się wesprzeć tłumaczem.
Religia w Albanii? Jakiego wyznania są Albańczycy?
Albania była w większości muzułmańska z powodu długiego panowania Imperium Osmańskiego (od końca XIV wieku do 1912 roku), które trwało prawie 500. Dziś kraj jest jednym z najbardziej świeckich i tolerancyjnych w Europie. Mieszkańcy mówią o swoim kraju, jako o kraju 3 religii, gdzie wszyscy żyją ze sobą w zgodzie i harmonii. Wolność religijna jest gwarantowana konstytucyjnie od 1991 r., po erze komunizmu, kiedy religia była zakazana (Albania była pierwszym ateistycznym państwem na świecie w latach 1967–1991).
Krótka historia kraju, dlaczego jest jak jest, sytuacja polityczna Albanii
Jedną z najpiękniejszych rzeczy w tym całym podróżowaniu, a przynajmniej według mnie i dla mnie, jest możliwość poznania tegoż kraju. Nie tylko zobaczyć, spróbować i ewentualnie ocenić, ale zajrzeć pod, spojrzeć poza, zedrzeć nieco tej turystycznej otoczki i zagłębić się w przeszłość, bo to zazwyczaj ona kształtuje dane miejsce i jest powodem, dlaczego jest jak jest.
Myślę, że opuszczając Albanię, sporo turystów dochodzi do wniosku, że w sumie bieda, że tak dziko, że lekko zacofanie, ale na to, że w XXI wieku Albania wygląda, tak jak wygląda, miały wpływ wszystkie wydarzenia, który miały miejsce w przeszłości kraju.
Albania wiele lat była pod rządami Osmanów, stąd Islam. W 1939 roku kraj znalazł się pod protektoratem Mussoliniego, potem był okupowany przez Niemcy podczas II WŚ. Wreszcie władza przechodzi w ręce Envera Hoxhy i Albanię czekają długie lata komuny, ale takiej naprawdę głębokiej komuny i całkowitej izolacji kraju. O Albanii mówi się, że była Koreą Północną Europy. W tym okresie kraj popada w nędzę, biednieje, wreszcie dochodzi do protestów i w 1991 komunizm upada.
Nie jest to jednak rozwiązaniem problemów gospodarczych, Albania zmaga się z ogromnym kryzysem gospodarczym i wielką falą emigracji. 1997 rok przynosi kryzys piramid finansowych, co ponownie destabilizuje sytuację w kraju. Dziś w Albanii rządzi partia socjalistyczna, kraj chce dołączyć do UE, ale wciąż zmaga się z ogromną korupcją, migracją ludności no i sporo wyzwań gospodarczych przed partią rządzącą.
Czy w Albanii jest bezpiecznie?
Głównym źródłem dochodów w kraju jest turystyka. Właśnie stąd dobra znajomość języka angielskiego, o której wspominałam wcześniej, ale także bezpieczeństwo. Kraj jest bezpieczny dla turystów, rozmawialiśmy z Polakami, którzy mieszkają tu od dwóch lat i sami potwierdzili, że z pewnością nie ma się czego obawiać. Mieszkańcy są otwarci, milli, niezwykle pomocni. Oczywiście tak jak w każdym miejscu na Świecie, w szczególności w zakątkach turystycznych należy stosować powszechnie znane zasady bezpieczeństwa, ale ogólnie rzecz biorąc, Albania, po naszych doświadczeniach ląduje w koszyku “kraje bezpieczne dla turystów”.
Najlepsza pora na przyjazd do Albanii
Niektórzy twierdzą, że na przyjazd do Albanii złej pory nie ma, ale to oczywiście zawsze będzie zależało od tego co chcesz robić? Jeśli zależy Ci na przyjemnej temperaturze i mniejszych tłumach, najlepszymi porami będą: Maj–czerwiec lub wrzesień–październik. Sezon wakacyjny to ogromne tłumy na plażach i temperatura sięgająca 32 stopni w cieniu.
O ile na plażowanie jest to super czas, jeśli w ogóle znajdziesz wolny leżak, to już zwiedzanie w 40 lub 50 ciu stopniach na słońcu łatwe nie będzie.
My Albanię odwiedzamy w październiku, jest cieplutko, słoneczko, są dni cieplejsze, gdzie spokojnie można byłoby jeszcze poplażować, ale wieczory i noce są już chłodne. W Albańskich górach w tym czasie jest już głęboka jesień, ale wiadomo, góry rządzą się innymi prawami niż wybrzeże.
Albania, który region najlepszy na wakacje?
Wakacje dla każdego będą oznaczały coś innego. Jedni lubią plażować, inni zwiedzać, jeszcze inni łazić po górach. Żeby ułatwić sobie i Tobie zadanie, powiem, że w Albanii można robić wszystkie te aktywności, lub nie robić aktywności wcale i tylko odpoczywać, ale to wszystko oczywiście zależy od regionu.
- Jeśli chcesz poplażować, zaznać iście wakacyjnego klimatu to zdecydowanie polecam okolice Saranda, Ksamil. Piękna woda, piękne plaże, blisko Korfu, można wybrać się promem do Grecji. Woda w tym regionie jest piękna, kolor taki jak w Grecji. Spora baza noclegowa, mnóstwo restauracji, bogate życie nocne, wycieczki łódkami, sporty wodne.
- Jeśli chcesz troszkę innego klimatu, ale wciąż z dostępem do plaży, kolejną opcją będzie Durrës. Bardzo blisko stolicy. Piękne plaże, zabytki, historia, resorty All In.
- Jeśli treking, natura, wspinaczka i lokalne wiejskie życie, to oczywiście góry Przeklęte. My odwiedziliśmy wioskę Theth i wydaje mi się, że jest to świetna baza wypadowa, żeby zaznać cudownych, górskich aktywności w otoczeniu magicznym.
(my zatrzymaliśmy się w bardzo fajnym miejscu, dość budżetowym jak na tamten region, ale nie mieliśmy innej opcji, bo prawie wszystkie przybytki były wypełnione po brzegi. Zostawiam namiar na booking, mega fajny, górski klimat, drewniany domek, śniadanko w cenie, przemiła obsługa:
- Tirana, czyli stolica, będzie opcją dla kogoś, kto lubi miejskie życie, ale poza tym są inne plusy, bo w Tiranie jest lotnisko. Lądując tam, można zatrzymać się na 2 dni, by zwiedzić co trzeba i ruszyć dalej. Tirana to idealne miejsce, żeby dowiedzieć się więcej o burzliwej historii kraju. Jest gdzie poimprezować, sporo do zwiedzenia, noclegi na każdą kieszeń plus dużo opcji budżetowych.
- Gjirokaster, to kolejne piękne miejsce na nocleg, bo właśnie to miasto, a konkretniej jego stara, zabytkowa część, jest według niektórych jednym z najpiękniejszych miejsc na Bałkanach. Miasteczko w malowniczej dolinie, średniowieczne, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tradycyjne domy, cudowny klimat, piękne pamiątki, zamek na wzgórzu, mega nietypowy krajobraz. Blisko stąd do naturalnych atrakcji jak Błękitne Oko (Blue Eye) – krystalicznego źródła w rzece, idealne na jednodniową wycieczkę.
-
No i ostatnią opcją nam znaną i to dość dobrze, będzie nocleg na wspomnianej przeze mnie wcześniej, albańskiej wsi w agroturystyce. Miejsce piękne, miejsce idealne na relaks, miejsce którego w zasadzie nie trzeba opuszczać, bo sprzyja niesamowitemu chillowi. Są owieczki, jest zieleń, są wzgórza, kotki, pieski, basen, pyszne śniadanka (wszystko z ogródka domowego, lub od sąsiadów), no cudownie.
A najlepsze jest to, że ta cała agroturystyka w Albanii jest prowadzona przez parę z Polski. Monika i Paweł mieszkają w Albanii około 2 lata i właśnie u nich można przenocować i spędzić czas odpoczywając, relaksując się, no i oczywiście zwiedzając pobliskie atrakcje.(zostawiam namiar na ich facebooka, można kontaktować się bezpośrednio, daj znać, że jesteś od Szewczyków, będzie nam bardzo miło 🙂 agroturystyka w Albanii).
Albania, co zobaczyć?
Więcej i konkretniej o atrakcjach w Albanii będzie w osobnym wpisie (Albania co zobaczyć?), ale tutaj, tak w skrócie powiem, że Albania jest wciąż dosyć dzika i taką typową turystyczną infrastrukturą nieskalana (przynajmniej póki co i w większości). Są miejsca, które zdecydowanie warto zobaczyć: Blue Eye, Gjirokaster, Tirana, są zabytki, monastyry, ruiny, punkty widokowe, gorące źródła, ale według mnie największym plusem kraju i tych miejsc, które mieliśmy okazję odwiedzić jest to, że można się troszkę przenieść w czasie.
Ja większość czasu spędzonego w Albanii, czułam się, jakbym wróciła do swojego dzieciństwa, na gospodarstwo moich dziadków, gdzie są zwierzęta, gdzie je się jedzenie prosto z ogródka, owoce z drzewa, są domowe sery, pyszne jajka od kurki. To dla mnie było coś wyjątkowego i to zapamiętam najbardziej, a decyzja, żeby ten tydzień spędzić właśnie w agroturystyce, a nie w jakimś pięcio gwiazdkowym hotelu, była strzałem w dziesiątkę.
Albania posiada góry, są plaże, są zabytki, wodospady, piękne miasta z historią i duszą, jest co robić, zdecydowanie.
Co warto kupić w Albanii?
Każdy kraj posiada swoje dobra narodowe i nie inaczej jest w przypadku Albanii. Oczywiście dobrem numer jeden będzie oliwa, choć z tą oliwą w Albanii mam pewien problem.
Cudowny, zdrowy płyn, który ma mnóstwo wartości odżywczych i który zdecydowanie warto spożywać każdego dnia, tu często sprzedawany jest w plastikowych butelkach, co dla mnie jest nie do przyjęcia. Oliwa, w szczególności taka dobra i wspaniała, powinna być przechowywana właściwie, czyli w szklanych, ciemnych butelkach. Mogłabym rozpisywać się o powodach, dla których plastik w tym przypadku jest bardzo złą metodą przechowywania, ale to spowodowałoby, że ten wpis i tak już dłuższy niż być powinien wymknie się całkowicie spod mej kontroli. Daję znać, w plastiku nie bierz, jeśli będzie świadomość większa, to może coś się w tej kwestii zmieni.
Kolejnym dobrem albańskim będą miody, najlepsze będą oczywiście w górach.
Albania to również świetne miejsce na zakup pięknej, ręcznie robionej ceramiki. Wyjątkowe są tu również tekstylia, sporo haftowanych rzeczy, piękne dywany.
Albania ciekawostki, zaskoczenia i osobiste doświadczenia
Albania zaskoczyła nas pod wieloma względami. Pierwszym i chyba największym zaskoczeniem było to, że wcale nie jest tak tanio jak to malują niektórzy i jak się tego spodziewaliśmy. Wydaje mi się, że ze 100-procentową pewnością, mogę tu obalić mit, najtańszych wakacji w Europie, bo wcale tanio nie było.
Kolejnym zaskoczeniem byli ludzie. Tu jak najbardziej na plus, bo ludzie są cudowni, mili i gościnni.
Jeśli jesteś wrażliwcem i widok bezpańskich psów Cię niezwykle zasmuca, warto wiedzieć, że w Albanii psy są wszędzie. Są to przeważnie psy cudowne i przyjazne, ale fakt jest niezaprzeczalny, że kwestia bezdomności zwierząt jest w Albanii do rozwiązania.
Mega zaskoczeniem było to, że Monika, ze wspomnianej wcześniej polskiej agroturystyki oznajmiła nam, że tu woda, która leci z kranu, jest zdatna do picia. Jest to dobra, źródlana woda i podczas naszej eksploracji kraju, wielokrotnie natykaliśmy się na źródełka z kranem, gdzie mieszkańcy nalewali do swoich wielkich baniaków wodę, którę później spożywali. Oczywiście, my jako turyści również mogliśmy skorzystać z tego jakże cudownego przywileju i zaoszczędzić nieco na wodzie 🙂