Dwa dni w Hongkongu…
Bo czasami jest tak, że odwiedzasz nowy kraj, nowe miasto i od razu, po kilku chwilach wiesz, że to będzie piękna podróż…
Najzwyczajniej w Świecie jest chemia, jakaś magia, coś, co Cię kręci. Hongkong jest właśnie tym miejscem, które “porwało” nas już na starcie, pomimo kilku malutkich potknięć na początku, wszystko ułożyło się cudownie.
Był klimat, było życie, było zaskakująco, kolorowo, ciekawie, różnorodnie i pysznie. Hongkong może być trudny, ale trudny być nie musi. Wystarczy tylko czytać dalej, a wszystko stanie się proste, a Twoja podróż będzie obfitować wyłącznie w pozytywne emocje oraz doświadczenia.
Dziś Hongkong i wszystko, co musisz wiedzieć przed podróżą.
Chyba najważniejszą rzeczą, jaką warto wiedzieć na początku, zanim planowanie podróży do Chin rozpocznie się na dobre, będzie to: Chiny to kraj bardzo specyficzny. Kraj inny niż wszystkie i kraj, do którego należy się przygotować. Według mnie warto czytać jak najwięcej, przeglądać, szperać, zapoznać się z historią kraju, choćby powierzchownie, bo Chiny to mega ciekawe miejsce, które jednocześnie intryguje oraz budzi sporo kontrowersji.
Weźmy taki Hongkong. Wydawałoby się miasto w Chinach, jedno z wielu, nic bardziej mylnego. Hongkong jest taką zachodnią metropolią Azji. Przez 99 lat należał do Wielkiej Brytanii, a w mieście znajdziesz mnóstwo znaków tej brytyjskiej obecności. Brytyjczyków i Chińczyków łączy dość burzliwa historia. Wszystko zaczęło się od fascynacji tych pierwszych chińską herbatą. Tak, od herbaty wszystko się zaczęło. Brytyjczycy mają fioła na punkcie herbaty i pragnęli czerpać z Chin garściami. Wówczas Chinami rządził cesarz Qianlong i był to wiek XVIII.
To on powiedział Brytyjczykom wprost:
„Nie potrzebujemy waszych towarów. Jeśli chcecie naszą herbatę — płaćcie srebrem.”
Srebro szybko się skończyło, a żeby odwrócić monetę, zdobyć nieco srebra i pieniędzy, Brytyjczycy zaczęli szmuglować opium z Indii do Chin — co doprowadziło do uzależnień, kryzysu i ostatecznie wybuchu tzw. wojny opiumowej (oczywiście tak w dużym skrócie).
Chiny przegrały z Wielką Brytanią tę potyczkę i w 1842 roku oddały Hongkong na 99 lat.
Zabawne było to, że Brytyjczycy przez te wszystkie lata sądzili, że te umowne 99 lat, to w sumie takie “na zawsze”. W 1997 “dzierżawa” wygasła i miasto wraca do Chin, ale w sumie to tak nie do końca.
Wszystkie te lata ukształtowały miasto, które po dziś dzień jest wyjątkową mieszanką wschodu i zachodu.
Hongkong ma odrębne prawa, policję, walutę (dolar hongkoński). Autem jeździ się tu lewą stroną i mnóstwo ludzi mówi świetnie po angielsku. Jest ogromna ilość brytyjskich sklepów, towarów i sieciówek, ale najważniejszą i najistotniejszą rzeczą dla każdego odwiedzającego będzie to, że wszystkie media i sociale, do których jesteśmy przyzwyczajeni, działają tu bezproblemowo. YouTube, tik tok, Google, Instagram etc. Można normalnie podłączyć się do Wifi i serfować po sieci bez ograniczeń.
Internet w podróży, najlepsza karta eSim
Nam już kolejny raz, świetnie sprawdził się eSim. Dzięki temu mamy zawsze, w każdym kraju internet już na starcie, zaraz po wyjściu z lotniska, bez konieczności kupowania lokalnej karty Sim, co opłaca się wyłącznie, jeśli w danym kraju jesteś co najmniej tydzień. Tu znajdziesz kartę eSim, z której korzystamy my: internet w podróży, karta eSim
Co więcej, dla naszych czytelników na hasło szewczyk 15% zniżki.
Hongkong jest również świetnym wstępem do Chin, cudownym wyborem na start, oczywiście wyłącznie w przypadku, jeśli planujesz zwiedzić więcej miejsc w tym wielkim kraju. Hongkong da Ci chwilkę na oswojenie się, na przyswojenie kilku spraw, oraz na to, by przygotować się na dalszą podróż, bo warto wiedzieć, że miasto różni się w stopniu znacznym od całej reszty.
Wiza do Hongkongu, wszystko, co warto wiedzieć przed podróżą
Jeśli jesteś obywatelem Polski, możesz zostać w Hongkongu do 90 dni bez wizy. Ważne, aby mieć bilet wylotowy lub wyjazdowy. My mieliśmy bilet wyjazdowy, bo z Hongkongu jechaliśmy dalej pociągiem do Shenzhen.
Z Hongkongu, szybkimi kolejami ruszamy do chińskiej doliny krzemowej, miasta Shenzhen. Polecam Ci mój wpis o tym wszystkim co warto wiedzieć przed podróżą do Shenzhen w Chinach. Płatności, aplikacje, zamawianie jedzenia dostawą dronem, autonomiczne taksówki i autobusy: Shenzhen na własną rękę
Hongkong internet, aplikacje, płatności
Tak jak wspomniałam wcześniej, jeśli chodzi o dostęp do znanych nam i lubianych sociali, wszystko śmiga jak w Europie. My poruszaliśmy się korzystając z aplikacji google maps.
Inna kwestia dotyczyć będzie płatności. Niestety w wielu miejscach nie zapłacisz ot, tak, kartą kredytową, tu z pomocą przyjdzie apka: Octopus. Jest to powszechnie używana aplikacja do płatności. My podłączyliśmy do niej swoją kartę Revolut i płaciliśmy praktycznie za wszystko. Od malutkich stoisk street foodowych, przez metro, po obiady w restauracjach.
Gotówka jest również pożądana i powszechnie używana. Kasę wybierzesz w bankomacie, który znajdziesz na każdym kroku.
Tak jak wspomniałam wcześniej, jeśli chodzi o Internet, możesz skorzystać z eSim, możesz kupić lokalną kartę Sim (tu nic więcej nie powiem, bo my tym razem korzystaliśmy wyłącznie z eSim), lub podłączać się do Wifi na jednym z wielu punktów, rozsianych po mieście gdzie do sieci można się podłączyć za darmo. Sprawdzałam, wszystko śmiga bez zarzutu.
Jak zwiedzić Hongkong? Opcje poruszania się po mieście
Metro w Hongkongu
My najchętniej korzystaliśmy z metra. Metro w Hongkongu jest jednym z najlepiej rozwiniętych i najbardziej wydajnych systemów transportu miejskiego na świecie. Metrem dojechaliśmy wszędzie, wszystko jest dobrze oznaczone, za metro zapłacisz zarówno kartą kredytową, jak i wspomnianą wcześniej apką Octopus.
Przechodząc z jednej linii na drugą, trafisz często na sklepiki, butiki, niewielkie centra handlowe, w podziemiach Hongkongu dzieje się sporo.
Tramwaje w Hongkongu
W Hongkongu są również tramwaje, jest to chyba drugi po metrze bardzo popularny środek transportu, który stał się jednocześnie wielką atrakcją turystyczną. Przejażdżka takim piętrowym tramwajem może być rozrywką samą w sobie. Tramwaje w Hongkongu działają nieprzerwanie od 1904 roku. Z tramwajów korzystają zarówno turyści, jak i lokalni. Tramwajem dojeżdża się do pracy, do szkoły czy na zakupy. Tramwaj będzie zdecydowanie wolniejszy od metra, lecz warto choć raz udać się na taką przejażdżkę. Tramwaj będzie idealny na krótkie dystanse i na stałe wpisał się w krajobraz miasta. Pojazd jest jego żywym, kolorowym i rozpoznawalnym elementem. Tramwaje są na pamiątkach, na grafikach, na ubraniach.
Promy w Hongkongu
Transport wodny jest również niesamowicie popularny. Hongkong to miasto port, zbudowane na wyspach, wysepkach i półwyspach, więc siłą rzeczy ten rodzaj przemieszczania się, wszedł na stałe do lokalnego życia.
Promy kursują tu codziennie. Z promów korzystają zarówno mieszkańcy Hongkongu, jak i odwiedzający miasto turyści. Kultowy Star Ferry kursuje tu od 1888 roku, łączy Hongkong wyspę z Kawloon (Tsim Sha Tsui). Prom jest absolutną ikoną miasta. W szczególności polecam nocne rejsy po zachodzie słońca, widoki na skyline są magiczne.
Pieszo przez Hongkong
Oczywiście po Hongkongu można również spacerować. Miasto jest zadbane, czyste, posiada chodniczki, przejścia dla pieszych, światła. Od zawsze uwielbiamy ten rodzaj eksploracji i po Hongkongu łazimy 30 000 kroków dziennie. Pieszo dojdziesz w wiele miejsc i dotrzesz do wielu wyjątkowych ukrytych perełek.
Czy w Hongkongu działa Uber?
W Hongkongu działa również Uber. My na dworzec kolejowy, z którego wyjeżdżamy do Shenzhen, zamawiamy właśnie auto przez aplikację Uber, koszt przejazdu to około 60 zł.
Dzielnice Hongkongu, Gdzie się zatrzymać?
-
Najlepszym wyborem na pierwszy raz, jeśli chcesz być w centrum “wszystkiego” będzie zdecydowanie Tsim Sha Tsui (Kowloon).
Piękne kultowe widoki, prom pod nosem, świetne połączenia metra, restauracje, muzea. Minus: tłok, dość wysokie ceny zakwaterowania.
- Central / Sheung Wan (Hong Kong Island) – serce miasta, centrum finansowe, blisko Peak Tram, Star Ferry, świetna komunikacja. Bardzo miejski, ekspacki klimat. Nowoczesne budynki, ale znajdą się również kolonialne perełki. Minusem będzie zdecydowanie cena zakwaterowania, będzie drogoooo i mniej lokalnie niż na Kawloon.
- Wan Chai – może być świetnym wyborem z uwagi, iż ta część miasta to cudowny miks stosunkowo dobrych cen oraz lokalnego klimatu. Blisko tramwaje, lokalne knajpy, świetna baza wypadowa.
- Causeway Bay – świetny shopping, miejski chaos i zgiełk, bardzo dobra komunikacja, neony, dzieje się, mega intensywnie i blisko Wan Chai i Central. Minus – będzie głośno.
-
Mong Kok / Yau Ma Tei – bardzo “hongkońsko”, targi, neony, street food. Mniej turystycznie, bardzo lokalnie. Będzie ciasno, głośno, coś dla fanów autentycznych doznań.
Hotel w Hongkongu
Zostawiam namiar na hotel, w którym zatrzymujemy się w Hongkongu. Hotel znajduje się w dzielnicy Kwun Tong, która leży w Kowloon East – wschodniej części Kowloonu. To dynamicznie rozwijająca się część miasta, trochę mniej turystyczna niż np. Tsim Sha Tsui czy Central, ale za to bardzo praktyczna i „lokalna”. Nasz hotel jest mega wygodny, obsługa przemiła, darmowa woda, cieplutko, przytulnie, jest nawet niewielka siłownia i basen. W pobliżu street food, sklepy, blisko stacja metra.
Niedaleko są parki i promenada nad brzegiem, świetne miejsce na spacerek. Jest mega lokalnie.
Polecane miejsca w pobliżu:
– sklep z kosmetykami: „Lung Fung”.
– gęś i wieprzowina: „Wah Kee Roast Goose Restaurant”.
– market na codzienne zakupy: „Wellcome”.
Aby zwiedzić wszystkie najbardziej turystyczne miejsca, trzeba będzie dojechać metrem i troszkę pospacerować.
Jedzenie w Hongkongu, czego musisz spróbować?
Jedzenie w mieście jest oszałamiające. Zapachy, barwy, różnorodność mogą przyprawić o zawrót głowy, ale zdecydowanie warto próbować, bo dla każdego jedzeniowego freeka miasto jest rajem.
My z uwagi, że podróżujemy większość roku, jakoś za specjalnie nie “szalejemy” w kwestii słodkości i rzeczy “dziwnych”. Skupiamy się na klasykach. Hongkong posiada świetne zupy. Buliony, wrzące wywary są tu niesamowicie uzależniające. Zupy z noodlami, dodatkami, won tonami, jest w czym wybierać. Często zamawiając danie typu kurczak z ryżem, do zestawu dodawany jest bulion. W bulionie często może pływać kurza nóżka, oczywiście pożeram ją w całości – świetne źródło kolagenu, polecam.
Hongkong to również królestwo pierożków i klusek. Dim sum to klasyka absolutna, codzienność, zwyczaj, danie must try. Dim sumy to w sumie ogół przekąsek przyrządzanych na parze. Będą to zarówno pierożki, jak i bułeczki:
(Har gow – krewetkowe pierożki, Siu mai – wieprzowo-krewetkowe, Char siu bao – bułeczki z pieczonym mięsem często podawane w parowych koszyczkach).
My zjedliśmy nasze pierożki w miejscu kultowym, z oznaczeniem Michelin, uwaga, kolejka może być spora:
Wonton Noodles — kolejny kultowy comfort food. Dla każdego miłośnika dobrych mięs: Char Siu – pieczona wieprzowina BBQ oraz gęś. Ah, jakie to było dobre i na każdym kroku.
Jeśli chodzi o napój, w Hongkongu niezwykle popularna jest Milk Tea, czyli herbata z mlekiem.
Oczywiście miasto daje nam mnóstwo opcji jedzeniowych. Można zjeść lokalnie, street food za grosze, a z drugiej strony fancy restauracji jest na pęczki. Są amerykańskie sieciówki (w Mc Donalds również darmowa woda, jeśli zwiedzasz i niekoniecznie chcesz coś zjeść na miejscu, możesz skorzystać z toalety i uzupełnić zapas wody). My zawsze z ogromną chęcią wybieramy się na wietnamskie. Zawsze gdzieś w pobliżu było pyszne Pho Bo, czyli nasza ulubiona zupa z wołowiną.
Ze słodkości, mieliśmy cudowną okazję próbować bardzo popularnych lodów Mr Sofftie. Pyszne śmietankowe, mega klasyczne lody, zdecydowanie godne polecenia.
No i oczywiście naszym ulubionym napojem w Chinach są herbaty. Z herbatą jaśminową, czyli moim absolutnym ulubieńcem wszech czasów pierwszy raz miałam styczność w Kantonie, podczas naszej przesiadki i zakochałam się, koniecznie spróbuj. Świetna, zdrowa alternatywa na wielkie pragnienie.
Ceny w Hongkongu, budżet na Hongkong
W Hongkongu wiele rzeczy jest mega drogich, a z drugiej strony inne są mega tanie, już tłumaczę, o co chodzi. Największym kosztem będzie zdecydowanie nocleg. W ścisłym centrum turystycznym noclegi są cholernie drogie, a ceny nieruchomości i wynajmu w Hongkongu są jednymi z najwyższych na Świecie.
Jeśli chodzi o jedzenie, tu będzie największa rozpiętość cenowa, bo street food jest naprawdę tani i przystępny cenowo i na jedzeniu można nieco “zaoszczędzić”.
Przykładowe ceny: kurczak z ryżem na street foodzie około 25 zł. Jeden lód włoski – 6 zł. Onigiri, budżetowa przekąska w sklepach typu „convinient store” około 10 zł.
Transport będzie również tani, przejażdżka metrem kosztuje od 2 do 14 zł w zależności od pokonanego dystansu.
Elektronika, kosmetyki, dobra luksusowe → często taniej niż w UE.
Zwykłe produkty spożywcze → ogólnie drożej niż w Polsce.
Hongkong co warto zobaczyć i zrobić w mieście?
O tym, co warto zobaczyć w Hongkongu, będzie osobny wpis, w innym wypadku ten artykuł nie będzie mieć końca, ale w skrócie, jest co robić.
Miasto odwiedzającemu oferuje sporo, a dla nas każdy spacer był równie ekscytujący, jak jakaś konkretna atrakcja.
Uwielbiam obserwować zwykłe życie mieszkańców, odwiedzać kolorowe ulice, markety, eksplorować uliczki po zmroku.
Hongkong jest niezwykle różnorodny, bo z jednej strony luksus, drapacze chmur, gwar, hałas, lokalne targi i markety, a z drugiej mnóstwo terenów zielonych, parki i świetne możliwości hajkingowe.
Hongkong to życie miejskie, plaże, góry, świątynie i muzea. W mieście zdecydowanie nie sposób się nudzić, a wszystko, co udało nam się zobaczyć w dwa dni we wpisie: Hongkong atrakcje, gotowy plan zwiedzania.
Czy w Hongkongu dogadasz się po angielsku?
Język oficjalny w Hongkongu to chiński (kantoński), ale w wielu miejscach dogadasz się po angielsku (przynajmniej w stopniu podstawowym).
W hotelach, w większości restauracji, w sklepach nie ma z tym najmniejszego problemu, w szczególności, jeśli poruszasz się w obrębie terenów mocno turystycznych.
Większość znaków, o ile nie wszystkie są również w języku angielskim. Niekiedy odwiedzając bardziej lokalne miejsca, markety, targi, lub w kontaktach ze starszą częścią społeczeństwa trzeba będzie wesprzeć się tłumaczem.
Czy w Hongkongu jest bezpiecznie?
Hongkong jest jednym z najbezpieczniejszych dużych miast na świecie. I to nie jest wyłącznie marketing, tu naprawdę można się czuć bezpiecznie. Tak jak wszędzie w miejscach mega zatłoczonych warto być ostrożnym, ale z pewnością, nie ma tu żadnych podstaw do tego, aby czuć jakiekolwiek zagrożenie.
Jak spakować bagaż podręczny? Osobiste doświadczenia, cenne porady i wskazówki, wpis już na blogu.