Bangkok to nie tylko atrakcje, nie pomiń najciekawszego! 11 rzeczy do zrobienia

Spis treści

Nie robiąc tych rzeczy, marnujesz swój czas w Bangkoku!

Bangkok jest… wielki
W Bangkoku można robić wszystko, miasto jest wyjątkowe w skali światowej i myślę, że każdy, naprawdę każdy znajdzie tu swój wymarzony “plac zabaw”.
Bangkok potrafi jednakowoż bardzo przytłoczyć, no bo wpadając tu wyłącznie na kilka dni, nie sposób zdecydować co zrobić, bo wybór jest tak wielki.

Ostatecznie Twoja podróż do Bangkoku może się skończyć poczuciem totalnego zmarnowania czasu, a tego nie chcemy. Dziś o tym jak tego czasu nie zmarnować i o tym co warto zrobić w Bangkoku, zaczynamy.

1. Co robić w Bangkoku? Zobacz miasto z innej perspektywy!

Miasto daje mnóstwo opcji eksploracji wodnej. Nie musisz wykupować rejsów jakąś mega luksusową łodzią, nie musisz rezerwować drogich wycieczek, skorzystaj z wodnej taksówki, wynajmij lokalnego właściciela małej łódeczki i poznaj miasto z zupełnie innej strony.

Rejs jest świetną ucieczką od hałasu, spalin, niekończących się bodźców miasta, które mogą męczyć.
Z rzeki widać jak na dłoni ten kontrast wieżowców i malutkich drewnianych domków. Widać świątynie, codzienne życie mieszkańców, dzieci skaczące do wody. Z łódki można dostrzec to, czego nie zobaczysz chodząc w pośpiechu, w pocie czoła, w nieustannym chaosie. Cudowny moment na taką wyprawę to tuż po wschodzie słońca lub chwilę przed zachodem. Polecam.

2. BTS w Bangkoku – przejażdżka SkyTrainem – konieczność!

Skytrain w Bangkoku to swoisty ruchomy punkt widokowy. To coś więcej niż metro. Przemieszczając się BTSem, jedziesz na wysokość 3-5 piętra. Przejażdżka będzie atrakcją samą w sobie, bo po drodze zwiedzasz miasto. Widzisz jego panoramę, wnętrze, codzienne życie mieszkańców. Przejazdy są tanie, ale pamiętaj, wewnątrz jest mega zimno, weź coś ciepłego.

3. Plan na Bangkok, Chinatown po zmroku!

Chinatown uwielbiam o każdej porze dnia i nocy, ale po zmroku dzielnica jest naprawdę wyjątkowa. Zapalają się neony, niektóre części ulic zamykają się na ruch aut, tłumy wychodzą na ulicę, jedzą, piją, a klimat miejsca jest wyjątkowy. Yaowarat nocą jest intensywna, chaotyczna, kolorowa, przygotuj się na tłumy, ale warto. No i spróbuj świeżego soku z granatów – rewelka 🙂

4. Pomysł na Bangkok, znajdź swój ulubiony park i…

…zrelaksuj się wśród lokalsów. Bangkok posiada oficjalnie około 40 parków publicznych zarządzanych przez miasto. Są również mniejsze parki przy dzielnicach mieszkalnych, ogrody gdzieś ukryte przy kanałach, rooftopy wśród zieleni. To wielkie, chaotyczne miasto, daje nam zatem świetną możliwość ucieczki od zgiełu i odetchnięcia pełną piersią w otoczeniu kojącej natury.

Dla nas jedną z najbardziej relaksujących czynności jest właśnie spacer w naszym ulubionym parku, położenie się gdzieś w cieniu drzew i relaks. Przy okazji można zobaczyć dinozaura 😛 może nie dosłownie, ale miejskie parki są domem waranów, których rozmiary mogą wprawić w osłupienie.

Piękne miejsca i wyjątkowe atrakcje Bangkoku znajdziesz we wpisie: Bangkok co zobaczyć?

5. Klasyki kuchni tajskiej, czyli co zjeść w Bangkoku?

Tajska kuchnia według wielu, należy do światowej topki i są dania, których musisz spróbować będąc w Bangkoku. Oczywiście nie wymienię wszystkich, bo ten wpis nie miałby końca, skupię się na naszym top 3.

1.Mango Sticky Rice, czyli najlepszy deser świata. Idealny balans słonego, słodkiego, kremowego, ach cudowność i poezja. My bardzo dobre mango sticky rice zjedliśmy tu: „Joom Silom Mango Sticky rice”.

2. Som Tam, czyli sałatka z zielonej papai. Niby zwykła przystawka, jakaś przypadkowa mieszkanka warzyw, ale w rzeczywistości istna eksplozja smaków. Piękne połączenie słodkiego, kwaśnego, ostrego i chrupkniego. Idealna na upały, ale uwaga, wersja na ostro może powalić.
Chyba najlepszą sałatką jaką mieliśmy okazję skoszotwać, była na samym dole Iconsiam, tam jest taka strefa jedzeniowa i stoisko wyłącznie z sałatką z papai. Była paląca jak piekło, ale pyszna (sekretem do sałatki idealnej są bardzo drobno poszatkowane warzywa).

3. Tom Yum Goong, czyli pikantna zupa z krewetkami, coś jak tajska pomidorówka. Ach jakie to jest dobre, to jest nasz top i mamy swoje ulubione miejsca, gdzie zupka jest najlepsza: 

6. Markety w Bangkoku – wybierz jeden i eksploruj godzinami

Nie będę nawet podawała konkretnych liczb, ale ilość targowisk i marketów w mieście jest powalająca. Markety są ogromne, pękają w szwach od towarów wszelakich i kupisz tu wszystko za świetną cenę. Markety vintage, ubrania, bielizna, street food, biżuteria, amulety, towar na towarze towarem poganiany. Naszym ulubionym jest chyba Chatuchak market weekendowy, ale to może dlatego, że właśnie do niego mamy najbliżej.

Łukasz zawsze zaopatruje się tu w swoje ulubione koszule, robi zapas na rok i wraca w to samo miejsce roku kolejnego. Warto pamiętać, że nie ma przymierzalni część rzeczy trzeba będzie brać w ciemno, ale jeśli chodzi o t-shirty, tanktopy, dodatki, torebki, okulary będzie to świetne miejsce na shopping.

7. Tajski masaż – najlepszy sposób na relaks?

Ten znak zapytania na końcu nie bez powodu, bo jeśli wybierzech opcję hardcorową czyli tajski masaż, relaksu jako takiego nie zaznasz. Powiedzmy sobie szczerze, będzie bolało, ale dnia następnego poczujesz się jak w niebie. Oczywiście można wybrać opcję delikatniejszą, są masaże relaksujące, olejowe i inne, warto korzystać bo za takie grosze (porównując ceny tajskie do cen masażu np. w Polsce) masz rewelacyjnej jakości masaż w kraju, gdzie masaże są niezwykle ważne, praktykowane, kultywowane i no są dobre.

W sumie gdziekolwiek wejdziesz, do jakiegokolwiek przybytku, prosto z ulicy, im lokalniej tym często lepiej, będziesz mieć dobry masaż. Tu znają się na rzeczy, ale pamiętaj, tajski masaż może być intensywny, ja po moim ostatnim masażu nóg miałam siniaki !!!

8. Centra handlowe w Bangkoku – co robić w Bangkoku po godzinach zwiedzania?

Być może dla niektórych może się to wydawać dziwne, ale według mnie centra handlowe w Bangkoku należą do jednych z najbardziej odjechanych shopping malli na Świecie. Idąc do centrum handlowego w sumie nigdy nie wiesz czego się spodziewać bo oprócz standardowych sklepów będą jeszcze rzeczy, których na próżno szukać w centrach w Europie.

Wielkie strefy jedzeniowe, ekspozycje, galerie, centra rozrywki, karaoke, gry, albo wielkie psy 😛 Wokół centrów również dzieje się sporo, często w tych miejsach są koncerty, iventy, na Sylwestra pokazy fajerwerków. Warto wpaść, zdecydowanie.

9. Co robić w Bangkoku? Wpadnij do Świątynii!!

Około 90% Tajów to Buddyści. Buddyzm to codzienność, nie rytuał od Święta. Świątynie w Bangkoku to nie tylko miejsce modlitwy, to miejsce spotkań, centrum lokalnej wspólnoty. To miejsce, gdzie panuje piękna atmosfera, mistycznej równowagi, spokoju, czas płynie tu wolniej.

W samym Bangkoku jest około 450 buddyjskich świątyń (watów) i to nie będą wyłącznie te wielkie, słynne świątynie, w tę liczbę wchodzą również małe świątynie osiedlowe, miejsca modlitewne na ulicach, czy większe kompleksy religijne.

Jak Buddyzm odzwierciedla się w codziennym życiu mieszkańców? Tajowie są spokojni, nieagresywni, nie zaostrzają konfliktów a w kontaktach międzyludzkich są uprzejmi, niekonfliktowi i uśmiechnięci. Tajowie praktykują uprzejmość, spokojny ton głosu i ten wspomniany uśmiech.
Tu religia nie kończy się wraz z opuszczeniem murów świątyni. Religia to codzienność, normalność i życie.

Dlaczego warto odwiedzić Bangkok i wszystko co musisz wiedzieć: Bangkok

10. Bangkok – co robić w mieście? Zjedz tosta z Seven Eleven

Kto jeszcze nie zna tajskiego seven eleven, czyli najlepszego sklepu na Świecie ten zapewne skrywał się gdzieś pod jakimś kanieniem swe życie całe 😛

Sklep otwarty o każdej porze dnia i nocy stał się ratunkiem dla wielu. Kochają go lokalni, kochają go podróżnicy, kochają go turyści. Kosmetyki, przekąski, dania na ciepło, na zimno, napoje, jest tu wszystko, pierwszej potrzeby, na tu i teraz.
Sklepowe półki pękają w szwach i uginają się pod naporem towarów wielu, ale są pewne hity, rzeczy kultowe, które warto nabyć i skosztować.

Jednym z takich hitów będzie zdecydowanie tost z seven eleven. Nie pytaj, nie znam sekretu, ale powiem jedno, PYCHAAAA.
Desery: mochi (różne smaki), custard buns, mini serniczki, tajskie galaretki kokosowe. Tajskie mleczne herbaty, Yakult, czyli popularny napój probiotyczny. Chipsy, wodorosty, suszone kalmary i ośmiornice. No i oczywiście kosmetyki !!! Istne zakupowe szaleństwo.

11. Bangkok – Odkryj drugie oblicze miasta

Bangkok jest wielki, jest chaotyczny i przytłaczający. Bangkok zwiedzany w pośpiechu, od punktu do punktu, według planu, w upale sprawi, że po krótkiej chwili będziesz mieć dość. My dopiero po tak długim czasie (w mieście spędzamy razem jakieś… ) zobaczyliśmy coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy.

Wcześniej, biegając po atrakcjach, prawdziwy Bangkok zostawał gdzieś w tyle, ale w pewnym momencie, kiedy przestaliśmy gonić i kiedy szeroko otwierzyliśmy swe oczy dostrzegliśmy drugą twarz miasta. Inne oblicze, spokojniejsze, łagodniejsze, łaskawsze.

Miasto daje tak wiele możliwości ucieczki od tego turystycznego, chaotycznego życia. Bangkok to oazy, kawiarnie wśród zieleni, niezliczona ilość klimatycznych rooftopów, wyjątkowych butików i klimatycznych uliczek.

Warto szperać, szukać rzeczy wyjątkowych, miejsc innych, bo one tam są, czekają na odkrycie i nieco Twojej uwagi. Wiem, że miejsca kultowe kuszą i wszyscy chcemy je zobaczyć, “zaliczyć”, ale jeśli tylko znajdziesz czas, daj miastu jeszcze jedną szansę, nie pożałujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *