City break w Stambule, to warto wiedzieć!
W Stambule, w największym mieście w Turcji spędzamy 9 dni.
Te 9 dni dały nam szansę zobaczyć miasto takim, jakiego nie widzi się na co dzień.
Miasto poza turystycznym szlakiem, miasto, które w sumie, nie zachwyca (a przynajmniej nas nie zachwyciło) i powiem szczerze, już na samym początku, żałujemy że o pewnych rzeczach musieliśmy się przekonać dopiero będąc na miejscu, bo o tym to na insta i na youtubie się tak głośno i dobitnie nie mówi!
Dziś o tym, co warto wiedzieć przed podróżą do Stambułu.
Stambuł, 19 rzeczy o których musisz wiedzieć!
1. Stambuł – jak poruszać się po mieście?
Wszyscy mówią o tym, aby w Stambule zakupić kartę Istanbulkart, która daje Ci możliwość poruszania się po mieście różnymi środkami transportu publicznego jak metro czy autobusy. Na takiej jednej karcie mogą przemieszczać się dwie osoby. Kartę zakupiliśmy zaraz na pierwszej stacji metra, po wyjściu z lotniska.
Byliśmy niezwykle zmęczeni, na początku nie wiedzieliśmy jak to ogarnąć, pomógł nam lokalny pan, ostatecznie kartę kupiliśmy, ale jak się okazało, równie dobrze mogliśmy za przejazd zapłacić kartą kredytową.
Kartą Revolut płaciliśmy zarówno w autobusach, w metrze, wchodząc do publicznej toalety, bez konieczności doładowywania karty Istanbulkart, bez zastanawiania się, na ile wystarczy nam kredytu, także jeśli nie będziesz wiedzieć jak to ogarnąć, najprościej w świecie, zapłać swoją kartą kredytową.
Jeśli zdecydujesz się jednak na zakup karty miejskiej, możesz ją doładować na przystankach autobusowych. W maszynach może nie być opcji zmiany języka na angielski, ale wszystko można ogarnąć intuicyjnie, lub z tłumaczem google.
2. Stambuł i wszechobecny dym papierosowy
Mega zaskoczyło nas to ile ludzi pali w Stambule papierosy, ale tak serio, serio. Dym papierosowy towarzyszył nam na każdym kroku, do tego stopnia, że niekiedy dusiło i było mega niekomfortowo. W szczególności dało się to odczuć na Grand Bazar. Bazar jest zadaszony i nie ma tu takiego swobodnego przepływu świeżego powietrza, oj bywało ciężko.
3. Pieszo przez Stambuł i zawsze pod górę
Jeśli odwiedzamy jakieś miejsce, chcemy je zwiedzić porządnie. Ruszamy z samego rana, wracamy późnym wieczorem. Przeważnie nasze zwiedzanie odbywa się na naszych nogach, uwielbiamy chodzić i spacerować, w ten sposób mamy okazję zajrzeć w każdy kąt, jednak w Stambule, pokonując dziennie średnio 20 000 kroków, to łażenie było nie lada wyzwaniem. Nie przypuszczaliśmy, że miasto jest tak górzyste i praktycznie wszędzie są do pokonania jakieś wzniesienia, schody, pagórki i jeszcze więcej schodów. Stambuł odwiedziliśmy zimą i było naprawdę zimno, także wejście pod górkę było dobrym sposobem na rozgrzanie się no i my to formę mamy, ale myślę, że planując zwiedzanie Stambułu latem, warto wziąć pod uwagę to, że będzie ciężko, gorąco i pot się będzie lał strumieniami.
4. Zwiedzanie Stambułu – pamiętaj o odpowiednim stroju
Stambuł to spora ilość meczetów i jeśli planujesz je zwiedzić, pamiętaj o odpowiednim stroju. Zakrycie ramion, kolan, ściągnięcie obuwia, a kobiety zasłonięcie głowy, przyda się jakaś chusta.
Jeśli do Stambułu wybierasz się na city break, koniecznie przeczytaj jak spakować bagaż podręczny. Porady, wskazówki i osobiste triki jak przejść ochronę bezpieczeństwa jak zawodowiec.
5. Turecka gościnność
Turcja to ogólnie bardzo gościnny kraj. Kraj gdzie celebruje się posiłek w gronie najbliższych, w gronie rodzinnym. Tu w restauracjach bardzo często poza zamówionym daniem dostaniesz jakieś czekadełko, chlebek, sałatkę, a po posiłku, bądź w jego trakcje turecka kawa i herbata i wszystko oczywiście gratis.
6. Woda kolońska po obiedzie… tureckie zwyczaje
Po posiłku, przed płaceniem rachunku, w pewnej restauracji podszedł do nas kelner i zaproponował nam, przemycie rąk perfumowaną wodą kolońską – mega zaskakujące. Jak się okazało proceder powtarzał się praktycznie w każdej knajpie. Zgłębiliśmy temat wody kolońskie i jak się okazało „Kolonya” to coś więcej niż tylko woda kolońska w zachodnim rozumieniu – w Turcji stała się tradycyjnym, niemal rytualnym elementem gościnności. Przemycie rąk wodą kolońską, z dużą zawartością alkoholu jest sposobem na odświeżenie rąk po posiłku, pozbycie się resztek jedzenia, jest to element tradycji, przyzwyczajenie oraz oznaka gościnności.
7. Miasto na dwóch kontynentach
Stambuł to miasto metropolia liczące sobie prawie 15 milionów mieszkańców. Miasto, które jest położone na dwóch kontynentach. Strona europejska od tej azjatyckiej oddzielona jest cieśniną Bosfor.
8. Stambuł – gdzie się zatrzymać?
Z uwagi, że miasto jest ogromne, warto rozważnie i mądrze wybrać swój nocleg, bo przejazdy Uberem do najtańszych nie należą, a dotarcie na miejsce autobusem czy metrem zajmuje niekiedy sporo czasu.
Jeśli zależy Ci na wszystkich historycznych atrakcjach i ich bliskości (Hagia Sophia, Błękitny Meczet czy pałac Topkapi) wybierz nocleg w dzielnicy Sultanahmet (oczywiście świetna lokalizacja będzie kosztować więcej). Beyoğlu/Taksim to część dla imprezowiczów i fanów życia nocnego.
Z kolei jeśli Twoim priorytetem będzie zwiedzenie części azjatyckiej, zostań na Kadıköy.
9. City break w Stambule – czy dogadasz się po angielsku?
Sporo młodzieży mówi po angielsku, jednak ogólnie w Stambule mieliśmy dość duży problem z dogadaniem się w języku angielskim – przydaje się tłumacz.
10. Stambuł i lokalna karta SIM
Zawsze odwiedzając nowy kraj i zostając w nim dłużej niż 24 godziny, kupujemy lokalną kartę Sim. W Stambule zdecydowaliśmy się na e-Sim, bo lokalna karta okazała się bardzo droga.
Cena dla mieszkańców około 300 lir, cena dla turystów około 2000 lir – skandal:P
11. Street food w Stambule
W Stambule najpopularniejszymi daniami ulicznymi okazały się grillowana kukurydza, pieczone kasztany, oraz precle. Precle zdecydowanie skradły nasze serca. Niedrogie i sycące. Te uliczne można kupić takie bez dodatków lub z serkiem. Jednak najlepiej szukać miejsca, gdzie jest spory ruch i precle pieczone są na bieżąco. My właśnie całkiem przypadkiem trafiliśmy do takiej piekarni i raczyliśmy się pysznym preclem prosto z pieca, ależ to było dobre, zjedliśmy 3 na raz.
12. Stabuł, Turcja – miejsce rozpusty dla podniebienia
Jeśli uwielbiasz kulinarnie popuścić sobie pasa, jeśli jesteś fanem przysmaków, słodkości, mięsa, Stambuł to miejsce dla Ciebie. Zdecydowanie strona kulinarna miasta, to chyba jego najlepsza strona i są dania, których warto spróbować. Oczywiście kebaby, kofty, mięsa, jagnięcina, bakłażany, rewelacja.
Słodkości, punkt numer dwa. Osobiście za baklavami, takimi mega słodkimi rzeczami nie przepadamy, dlatego my wybraliśmy ciasto z tahini. Ciężkie, sycące z pastą sezamową, rewelacja polecam spróbować.
13. Kiedy najlepiej odwiedzić Stambuł?
Według mnie najlepszą porą będzie wczesna wiosna, lub ciepła, złota jesień. Wtedy pokonanie tych pagórków i milionów schodów nie będzie wyzwaniem.
14. Tureckie spa
W Turcji bardzo popularnym rodzajem Spa jest Turkish bath (hamam). To nie tylko miejsce do mycia, ale całkowicie zintegrowany rytuał relaksacyjny z korzeniami sięgającymi czasów osmańskich. Myślę, że warto się wybrać, skorzystać, znaleźć odpowiednie miejsce. Może to być świetny sposób na poznanie obyczajów, tradycji, a przy okazji relaks zmęczonego zwiedzaniem ciała.
15. Stambuł – tu śmierdzi spalinami!
Wcześniej wspominałam o wczechobecnym papierosowym dymie, to jeszcze dodam, że oprócz papierosowego smrodu, smród spalin był również nie do zniesienia. Przeważnie to ja jestem bardziej wyczulona na zapachy, jednak tym razem nawet Łukasz w pewnym momencie odparł do mnie, że od tego smrodu rozbolała go głowa.
16. W Stambule przygotuj się na kontrolę
W centrach handlowych, w atrakcjach turystycznych, w większych sklepach, przy wejściach do pałaców, przy wjazdach do hoteli, czy resortów, spodziewaj się kontroli bezpieczeństwa jak na lotnisku.
17. Stambuł i wszechobecne zwierzaki…
Koty w Stambule są wszędzie, na każdym kroku, na przystanku, w restauracji na kanapie, na skuterach:P Cudowne, milutkie, najedzone i zadbane. Kotki w Stambule darzy się ogromnym szacunkiem, dba się o nie. Wszędzie można zauważyć miseczki z karmą, miski na wodę oraz budy dla kotków.
A jak już jesteśmy w temacie zwierzaków, to zauważyliśmy, że psy w Stambule są ogromne!!!
18. Stambuł mekką zabiegów beauty
Kolejną ciekawostką na temat Stambułu jest rzecz następująca. Nigdy, w żadnym kraju, w żadnym mieście nie widzieliśmy tyle osób, które właśnie przeszły jakiś zabieg upiększający. Panów z przeszczepem włosów mijaliśmy każdego dnia, pań po operacjach nosa czy liftingu również nie brakowało. W mieście jest także mnóstwo klinik, gdzie można zrobić zęby.
19. Ceny w Stambule – DLACZEGO TAK DROGO?
Ostatnią, chyba najważniejszą w naszym odczuciu rzeczą, będzie dość niemiłe zaskoczenie cenowe.
Stambuł okazał się być bardzo drogim miejscem. To właśnie w największym mieście w Turcji zakończyła się nasza podróż po Azji południowo wschodniej i przez chwilę, wydawało nam się, że może to po prostu kontrast pomiędzy tanią na maxa Azją a drogą Europą i to normalne, ale po chwili zastanowienia stwierdziliśmy, że ceny niektórych rzeczy są niesamowicie mocno zawyżone.
Bywało drożej niż w Ameryce, drożej w Watykanie, drożej niż… wszędzie.
Było do tego stopnia drogo, że nie odwiedziliśmy żadnej z polecanych atrakcji.
50 euro za wejścia, 30 euro za wejście, takie były standardowe ceny biletów do pałaców, świątyń itp.
Spotkaliśmy na swojej drodze przesympatyczna parę Niemców, którzy powiedzieli nam, że spodziewali się tanich wakacji, a wyszło tak, że zwiedzili tylko jedno miejsce, w dodatku w ogóle nie było warto i są bardzo rozczarowani.
Gdzie zatrzymać się w Stambule?
Jeśli zdecydujesz się odwiedzić Stambuł i postanowisz w ramach oszczędności wybrać hotel z dala od turystycznych miejsc (tak było w naszym przypadku) mogę Ci polecić hotel pięciogwiazdkowy, który dla nas był niesamowicie komfortowy. Śniadania na wypasie, siłownia, sauna, miła obsługa, blisko do przystanku autobusowego, sklepu itp.
Podrzucam Ci link na booking:
pięciogwiazdkowy hotel w Stambule
Stambuł, Turcja – czy w ogóle warto?
Zawsze w każdym miejscu szukamy piękna, staramy skupić się na tych dobrych stronach, widzieć piękno i oczywiście w Stambule znaleźliśmy takie miejsca, ale biorąc pod uwagę całokształt i nasze całe doświadczenie, miasto, delikatnie pisząc, nie powaliło nas na łopatki.
Rzym, Paryż, Amsterdam, Barcelona – te miasta z chęcią odwiedzimy ponownie i wydaje mi się, że jeśli dziś miałabym komuś doradzić czy odwiedzić Stambuł, czy inną europejską metropolię, odpowiedziałabym to drugie.
Fakt, że tak niebotycznie wysokie wstępy powstrzymały nas przed wejściem do głównych atrakcji, to, że od odwiedzających żądano kilkukrotnie więcej aniżeli od mieszkańców, był dla nas nie do przyjęcia i pozostawił spory niesmak.
Dodatkowo większa część atrakcji była według nas mocno na siłę.
Każdego dnia z zapałem ruszaliśmy w miasto i mówiliśmy sobie, dziś będzie pięknie, dziś miasto nas zachwyci, a kończyło się zawsze tak samo – rozczarowaniem.
Jedyne co nie rozczarowywało to jedzenie, sauna i fakt, że w aptekach można kupić fajne suple i retinol bez recepty:P
Oczywiście nie negujemy tego, jest jak jest, taki stan rzeczy akceptujemy, ale na chwilę obecną do Stambułu ponownego tripu nie planujemy.
10 Responses
Spędziłam w Stambule 10 dni w maju. Czytając Pani bloga z pewnością nie chciałabym odwiedzać miejsca, na szczęście byłam wcześniej.. uff. Po pierwsze przeczytałam książkę Orhana Pamuka o Stambule, która sprawiła, że chciałam tam pojechać. Odwiedziłam większość zabytków, skorzystałam z lokalnego przewodnika i nie żałuję wydanych pieniędzy. To miasto ma w sobie magię i jest na szczęście tak inne od wspomnianych przez Panią ( chociażby Barcelony- gdzie zostałam okradziona na ulicy) Paryża, gdzie nocą strach wyjść bo ilość zamieszek z udziałem policji poraża, bezdomni koczujący jak wszechobecne koty.
Nie da się tych miast porównać i na szczęście 🙏🏻
We wtorek wylatuje do Stambułu na 7 dni tym razem we wrześniu i mam nadzieję znów patrzeć na to miasto swoimi oczami.
Na szczęście każdy ma prawo do swojego spojrzenia na wszystko. Ze Stambułem spotykamy się z różnymi opiniami i jest tak pół na pół.
Niektórzy uważają, że podwójne menu dla lokalnych i dla turystów, czy bilety wstępu 10-krotnie droższe dla turystów, to przesada, inni nie mają nic przeciwko. Każdy może to odbierać, jak chce. Miasto jest piękne, ale naszym zdaniem za bardzo traktują turystę jak skarbonkę i to nas troszkę zraziło. Poza tym jest super 😀
Pozdrawiam
Łukasz
Dziwny wpis. Czy naprawdę problemem jest pokonywanie wzniesień i schodów (to nie jest jedyne turystyczne miasto położone na wzgórzach), to, że Turcy nie mówią po angielsku (nie wiedzieliście o tym?), czy problemem są wszechobecne koty (tak bywa w krajach tego regionu i zazwyczaj turyści zachwycają się tym), operacje plastyczne czy inne zabiegi mieszkańców (a jakie to ma znaczenie dla turysty?)? Dziwne, dziwne… To jedyna, tak dziwna relacja z pobytu w Stambule, z jaką się zetknęłam. Byłam w tych miastach, o których piszesz, do Stambułu właśnie się wybieram. Czy naprawdę bilet wstępu do miejsc kulturowo ważnych w Stambule jest droższy niż np. do budowli Gaudiego w Barcelonie? Np. Sagrada Familia, Casa Batlló ok. 35 euro, Park Güell, Palau Güell ok. 18 euro. Na pewno byliście w tych miejscach, więc wiecie.
To nie są problemy, tylko informacje 😀 Lubimy poinformować na naszym blogu, czego można się spodziewać na miejscu, żeby każdy wiedział, na co się nastawić.
Ceny atrakcji są naszym zdaniem kosmiczne, bo wejście na wieżę kosztuje tylko co wstęp do Sagrada Familia w Barcelonie, a wejścia do innych atrakcji potrafi być 2x droższe (w dodatku 10x droższe dla turystów niż lokalnych, czego nie spotyka się w Barcelonie), więc też o tym dajemy znać, żeby każdy wiedział, na co się nastawić na miejscu.
Rozczarowały nas też podwójne menu, inne dla lokalnych a inne dla turystów (zawyżone mocno ceny). Poza tymi niedogodnościami cenowymi miasto jest piękne i z pewnością będziesz się w Stambule świetnie bawić.
Pozdrawiam
Łukasz
Hej, dziękuję za zebrane informacje.
Byłam już 2 razy w Stambule i znów lecę – tym razem na tydzień bo po krótszych wypadach był niedosyt.
Z mojej strony uwaga – skusiliście się na luksusowy hotel w zimie a to nie był dobry pomysł, niestety.
Dla mnie hotel 5 gwiazdek, siłka, basen itp… a potem narzekanie na ceny atrakcji???
Zima w krajach śródziemnomorskich jest bardzo upierdliwa. Włosi z południa i Grecy Wam to potwierdzą. Tam wszystko jest dostosowane do ochrony przed upałem, a grudzień, styczeń i luty trzeba jakoś przebiedować.
Błękitny Meczet na pewno jest za darmo, nie wiem jak teraz Hagia Sofia?
Promy po Bosforze, spacery po nabrzeżach i panoramy – to niskobudżetowe atrakcje, ale raczej na lato.
Skutkiem ubocznym zimy jest też dym papierosowy i nagromadzenie spalin.
Ale najważniejsze że byliście i zwiedziliście. Gratulacje! Pozdrawiam
Nie za bardzo rozumiem, o co chodzi z tym hotelem, ale ok:) pozdrawiamy
My o wszystkim o czym napisaliście w artykule, przeczytaliśmy już wcześniej i jesteśmy na to przygotowani. Stambuł jak każde miasto ma swoje plusy i minusy, odnośnie cen atrakcji to się zgodzę! Moim zdaniem również są wygórowane – lecimy w październiku – dlatego podjęliśmy decyzję aby zwiedzić w środku tylko pałac. Nam zależy żeby poznać miasto i poczuć jego klimat. Piękne widoki, herbata turecka i lokalne jedzenie to jest to na czym warto się na pewno skupić 😀
Ciekawy wpis 🙂
Hej, dzięki za szczery wpis. Z reguły większość blogów podróżniczych tylko się zachwyca miejscami, a mało się mówi o uciążliwościach.
Dzięki takim relacjom jest szansa się uchronić przed pewnymi rzeczami lub do tego przygotować. Ja planuję odwiedzić Stambuł od 10 stycznia, 4 dni. Zobaczymy jak wyjdzie. Ciekawe czy dym papierosowy jest tam bardziej uciążliwy niż np. w Neapolu 🙂
W Neapolu jeszcze nie byliśmy także nie pokuszę się o porównanie 🙂 udanego pobytu, pozdrawiamy i dzięki za komentarz