Kioto atrakcje, co robić i zobaczyć? 10 wyjątkowych miejsc na pierwszą podróż

Japonia, Kioto atrakcje co robić i zobaczyć w mieście

Spis treści

Pierwsza podróż do Kioto, plan zwiedzania

Kultowe czerwone bramy torii, gejsze, świątynie, bambusowe lasy, natura, herbata… Kioto atrakcje. Podczas naszej pierwszej podróży do Japonii jakoś się nie złożyło, ale zawsze wiedzieliśmy, że wrócimy i strzelimy sobie w końcu tę foteczkę z tysiącem bram w tle. Ale czy to jedyny powód, dla którego warto przyjechać do Kioto?
 
No, zdecydowanie i stanowczo nie. Miasto oferuje turyście sporo (o wszystkim, co warto wiedzieć przed przyjazdem, przeczytasz w osobnym wpisie, o tutaj Kioto co warto wiedzieć przed podróżą) i z pewnością jest co robić. No ale co robić? Jeśli masz w mieście tylko krótką chwilę i chcesz, żeby to wszystko Cię nie przytłoczyło ani nie zniechęciło – uporządkowałam to i serwuję Ci wszystko jak na talerzu.
 
Kioto co robić i zobaczyć? – 10 wyjątkowych miejsc na pierwszą podróż, let’s go! 🙂
 
A no i… „JADĘ Z KIOTO DO NARY, JADĘ Z KIOTO DO TOKIO…”– KTO MARZYŁ O TYM, ŻEBY ZAŚPIEWAĆ TEN TEKST W PĘDZĄCYM POCIĄGU DO NARY? 😛
 

1. Kultowe Fushimi Inari-taisha, Kioto co zobaczyć?

Myślę, że na początek warto wspomnieć o tym, że w Japonii nie ma w sumie jednej głównej religii. Obok siebie koegzystują i harmonijnie współistnieją szintoizm oraz buddyzm. Większość Japończyków praktykuje elementy obu religii.

W Kioto, jak i w całej Japonii, zobaczysz zarówno świątynie szintoistyczne – poznasz je właśnie między innymi po charakterystycznych bramach torii – jak i świątynie buddyjskie, gdzie charakterystyczne będą piękne pagody, bramy wejściowe czy ogrody zen.

Fushimi Inari-taisha jest zdecydowanie klasykiem, znakiem rozpoznawczym miasta, ikoną i numerem jeden na liście większości odwiedzających. Ta świątynia poświęcona jest bóstwu Inari – szintoistycznemu bóstwu ryżu, rolnictwa, a współcześnie także biznesu i dobrobytu. Tu, oprócz tych kultowych tuneli z czerwonych bram, zobaczysz wiele posągów lisów – kitsune to święte istoty obdarzone wyjątkową mocą.

Jako wysłannicy bóstw chronią świątynię przed demonami i złymi mocami. Świątynia jest oblegana, więc zwiedzanie zacznij jak najwcześniej.

2. Kioto atrakcje – świątynia hopping

Myślę, że jeśli miałabym wskazać jeden rodzaj atrakcji, której ominąć w Kioto nie warto, będą to zdecydowanie świątynie. W Kioto znajduje się ponad 2000 obiektów kultu religijnego, w tym 1600 świątyń buddyjskich i ponad 400 szintoistycznych. Jest w czym wybierać. Nie musisz rzucać się na te najbardziej popularne i oblegane.
 
Warto wybrać się np. z samego rana do jakiejś świątyni najbliżej swojego hotelu i posiedzieć chwilkę w ogrodzie zen, jeśli będzie to akurat świątynia buddyjska. Atmosfera jest niepowtarzalna, piękna i wyjątkowa. My bardzo blisko naszego cudownego apartamentu (namiar znajdziesz w poprzednim wpisie o Kioto) mieliśmy świątynię Zenkyo-an oraz świątynię buddyjską Yasaka. Ta druga była zdecydowanie bardziej turystyczna, ale niemniej – warto. Aby zobaczyć las bambusowy, nie musisz również jechać za miasto do słynnej Adashino Nenbutsuji.
 
Jeśli chcesz zobaczyć niewielki las bambusowy, polecam świątynię Kōdai-ji. Dla mnie w topce będzie również Kiyomizu-dera. Majestatyczna świątynia, której otoczenie wśród zieleni i wzgórz po prostu powala. Wyjątkowym elementem świątyni jest ogromny drewniany taras, który wybudowano nad przepaścią na zboczu góry Otowa.
 
Taras opiera się na potężnych filarach, a do jego budowy nie użyto ani jednego gwoździa. Wyjątkowe miejsce.
 

Świątynie w Kioto, co warto zwiedzić?

Kilka kultowych świątyń godnych zobaczenia:

1. Fushimi Inari-taisha (Chram Szintoistyczny)
2. Kinkaku-ji – Złoty Pawilon (Świątynia Buddyjska)
3. Kiyomizu-dera (Świątynia Buddyjska)
4. Ginkaku-ji – Srebrny Pawilon (Świątynia Buddyjska)
5. Ryōan-ji (Świątynia Buddyjska)
6. Yasaka Shrine (Chram Szintoistyczny).

Jeśli masz dłuższą chwilę i chęć ucieczki dalej poza ten turystyczny zgiełk polecam ci wyprawę do Kuramadera Temple, niedaleko przy okazji piękna kawiarnia “Hyoue Cafe”. Dalej “Otagi Nenbutsuji”, Adashino Nenbutsuji, no i kultowy Arashiyama Bamboo Forest.

3. Co robić w Kioto – jeść! Kulinarna rozpusta

Wszystko z matchą – kultura picia matchy jest silna, rewelacyjne kawiarnie są wszędzie, są lody matchowe, ciasta, everything matcha!
 
Jedzeniowa scena Kioto jest silna. W sezonie wysokim polecam robić wcześniejsze rezerwacje, bo kolejki do lokali są długie i zabójcze.
 
Z jakich potraw słynie region? Tradycyjne tofu (yudofu), kuchnia kaiseki-ryōri – czyli kolacja wielodaniowa, prawdziwy kulinarny spektakl. Shōjin-ryōri – tradycyjna, w 100% wegańska kuchnia buddyjskich mnichów. Saba-zushi – specyficzny rodzaj sushi z marynowaną makrelą.
 
W Kioto zjesz również wyjątkowe dania z wołowiny wagyu, no i nasze ulubione pierożki gyoza. Ach, jakie to wszystko dobre…
 
Kilka miejsc godnych polecenia: „Inahiko Coffee”, „Kanazawa Rokkaku”, „Onimaru Kyoto Shijo Kawaramachi”, „Wagyu Hokusai”, „Weekenders Coffee Roastery”, „Chao Chao Gyoza”, „Gion SoBar”, „Sumi Wine Coffee”, „Gokago”, no i na budżetowe, szybkie jedzonko – nasze odkrycie wyjazdu, czyli sieciówka „Matsuya” – pyszna miska ryżu w sekundę i za grosze. Polecam! 🙂
 

4. Kioto co robić? Idź do parku człowieku!

Park to jest coś, czego szukam wszędzie. W najdzikszym, najbardziej chaotycznym i szalonym mieście to właśnie park staje się moją ucieczką, oazą, momentem wyciszenia. No i komu nie służy na psychę pobycie w zieloności?
 
W parku, szczególnie na początku dnia, można znaleźć święty spokój i ciszę, a i zawsze jakaś piękna świątynia się znajdzie. Także wybierz się choć raz na spacer po parku, bo w Kioto parków jest nie jeden, nie dwa – jest w czym wybierać i jest pięknie.
 
Kilka polecanych parków w Kioto: „Maruyama Park”, „Kyoto Gyoen National Garden”, „Arashiyama Park (Nakanoshima Area)”, „Kyoto Botanical Gardens”.
 

5. Atrakcje Kioto – Kamo river, czyli chill nad rzeką

Tak jak już wspominałam w moim poprzednim wpisie o Kioto („Co warto wiedzieć przed wyjazdem”), miejsc, gdzie można sobie usiąść i odpocząć, próżno szukać. Boją się tych ławek ci Japończycy! Na szczęście jest rzeka.

Tu gdzieniegdzie można jakąś ławeczkę znaleźć, ale to, co robią mieszkańcy, to najzwyczajniej w świecie siadanie tłumnie wieczorami na brzegu rzeki celem chillu, wypicia napoju lub zjedzenia posiłku. Fajnie tu, pięknie, a szum spadającej z ogromną prędkością wody jest niezwykle kojący. My zasiadaliśmy tu zarówno wieczorem, jak i o poranku na pyszną kawkę z Seven-Eleven. Polecam.

Sprawdzamy, czy nas tu jeszcze chcą. Odcinek z Kioto, już na kanale:

6. Kioto co robić? Przejedź się pojazdem napędzanym siłą ludzkich mięśni

To będzie kontrowersyjny punkt naszego programu. To będzie coś, czego sami nie robiliśmy, ale robiło to wiele osób wokół nas i wydaje mi się, że jak najbardziej na miejscu będzie wspomnieć o jinrikishy, czyli rikszy po naszemu.
 
Wysportowani panowie w sportowych strojach ciągną pojazd przez ulice Kioto z pasażerami, którym podczas przystanków opowiadają co nieco o mieście. Dlaczego atrakcja jest kontrowersyjna? No bo mi to jakoś tak żal tych panów, ale z drugiej strony – nikt przecież ich do tego nie zmusza, a przynajmniej mam taką nadzieję.
 
Takie pojazdy znajdziesz praktycznie pod każdą większą atrakcją turystyczną, tzn. pod świątyniami.
 

7. Kioto atrakcje! Shopping, najlepsze miejsca na zakupy w Kioto

Kioto okazało się wyśmienitym miejscem na shopping. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo różnorodność jest ogromna – od drogich marek luksusowych po klimatyczne vintage store’y. Pamiątki są boskie, rękodzieło piękne, rzeczy cudowne, unikalne i wyjątkowe, no i nie brakuje klasyków.

Shijo-dori & Kawaramachi – to nowoczesne Kioto, handlowe serce miasta, gdzie sklep stoi na sklepie.

Takashimaya Shopping Center – wszystko pod jednym dachem, przeważnie marki luksusowe. Teramachi & Shinkyogoku Shopping Streets – rewelacja na zakupy w dzień pochmurny lub w deszcz. To zadaszony pasaż handlowy skrywający dosłownie wszystko. Jest tu i tradycja, i nowoczesność: pamiątki, pałeczki, wachlarze, czyli wszystkie japońskie klasyki, a poza tym rewelacyjne sklepy vintage.

Ostatnie miejsce na zakupy to klasyk, czyli targ Nishiki (Nishiki Market) – tutaj głównie króluje japoński street food, ale znajdą się również artykuły kuchenne: japońskie noże, przyprawy czy ceramika.

Ninenzaka i Sannenzaka (Higashiyama), czyli cała droga prowadząca do świątyni Kiyomizu-dera, to również rewelacyjne miejsce na zakup pamiątek: ceramiki, kadzidełek, kosmetyków, perfum czy słodyczy. No i warto mieć przy sobie paszport, bo w Japonii wiele sklepów oferuje shopping tax-free.

8. Kioto atrakcje – wynajem Kimona

Jedna z popularniejszych rozrywek w mieście, czyli śmiganie w tradycyjnym japońskim stroju. W sumie dla mnie, jako osoby, która marzyłaby o tym, aby zobaczyć gejszę na własne oczy, jest to nieco mylące i zwodnicze. Ilekroć moje nadzieje rosną, nagle okazuje się, że w tradycyjnych strojach japońskich chodzą sami turyści.

Niemniej, z tej drugiej strony, jest to świetny sposób na wczucie się na chwilę w inną rolę. Pośmigać wąskimi uliczkami, strzelić sobie fajną foteczkę – w sumie czemu nie? Podobno mieszkańcy nie uznają tego za obraźliwe, wręcz przeciwnie. Japończycy, dumni ze swojej tradycji i dziedzictwa, widzą w tym zwyczaju docenienie całej tej „japońskości” przez turystów.

Wypożyczalni jest na pęczki. Podstawowy pakiet (yukata lub proste kimono) kosztuje średnio od 3000 do 5000 jenów (ok. 80–130 PLN) za cały dzień.

9. Co robić w Kioto? Szwędać się i gubić

To jest chyba to, co lubimy najbardziej ostatnimi czasy, czyli łazić bez celu, wyłączyć Google Maps, odłożyć polecane punkty oraz atrakcje i po prostu gubić się w mieście. Zboczyć z trasy, wejść w jakąś wąską uliczkę, odwiedzić kawiarnię niepolecaną i niewiralową. Fajnie tak było sobie pochodzić po dzielnicy Gion, bo tam zawsze jest szansa na zobaczenie gejszy. Polecam chodzić, gubić się, na chillu, tak bez planu, choćby przez pół dnia! 🙂

10. Pojedź z Kioto do Nary

Oczywiście nie mogło zabraknąć tej kultowej wyprawy do Nary. Około 35 km na południe od Kioto znajduje się miejscowość Nara. Nie ukrywam, że naszym głównym celem było zobaczenie jelonków w parku Nara i od razu powiem, że zupełnie nie spodziewaliśmy się tego, co nas tam zastało! Ale od początku.
 
Nara to pierwsza stolica Japonii, w której narodziła się ta wyjątkowa kultura, literatura i sztuka. Miasto ma ogromne znaczenie historyczne, a park Nara, który jest celem wielu turystów, to w gruncie rzeczy tło dla wyjątkowych zabytków.
Co warto zobaczyć w Narze:
  1. Todai-ji – największy drewniany budynek świata.
  2. Kasuga Taisha – świątynia tysiąca lampionów.
  3. Naramachi – historyczna dzielnica handlowa.
  4. Tradycyjne ogrody (Isuien i Yoshikien).
No dobra, ale skąd tam w ogóle tyle jelonków? Według legendy jedno z bóstw szintoistycznych przybyło do Nary właśnie na grzbiecie takiego jelonka. Od tego momentu sarenki i jelonki są uznawane za świętych wysłanników bogów. Przez wieki były pod ścisłą ochroną, a za zabicie jelonka groziła człowiekowi nawet kara śmierci.
 
Po II wojnie światowej zwierzaki straciły status „świętych” i stały się „jedynie” skarbem narodowym. Jak to wygląda w rzeczywistości? Myślę, że możesz być w szoku, bo to doświadczenie z żadnym duchowym przeżyciem nie miało nic wspólnego! 😛
Dziś jelonki, które mają niezwykle dogodne warunki, rozmnożyły się przeokrutnie. Dokarmiane regularnie przez setki turystów kupujących specjalne ciasteczka, żyją sobie wolno, chodzą swobodnie i biegają za ludźmi – całe to doświadczenie było naprawdę zaskakujące!
 
My, chcąc uciec nieco od tego „cyrku”, usiedliśmy sobie gdzieś z dala na ławeczce. Zauważyliśmy, że jeden dorodny samiec cały czas ma na nas oko. W pewnym momencie wstał, a ja szybko zorientowałam się, że dość wyraźnie kuleje na jedną nogę.
 
Serce nam zmiękło. Łukasz udał się w miejsce, gdzie można było zakupić ciasteczka, a gdy jelonek tylko dojrzał rarytas w jego ręku, zaczął mu się kłaniać! Tak, jelonki przez lata nauczyły się tego, że w zamian za pokłon dostaną ciastko. Nasz okazał się najmądrzejszy w stadzie, bo jego pokłony były pełne niebywałej gracji i uroku. Słodkie to było! 🙂

Japonia Kioto atrakcje? Czy warto?

Kioto okazało się wyjątkowe. Jak żadne inne miasto w Japonii. Z jednej strony tłumy, z drugiej kompletna cisza i zen. Natura, zakupy, świetne jedzenie, z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie i choć nasza przygoda w mieście, okraszona była niewyobrażalną ilością potu, to bawiliśmy się wybornie.

Wybierasz się do Japonii po raz pierwszy. Twoim celem jest Tokio, ale zupełnie nie wiesz czego się spodziewać i jak to ogarnąć! Polecam „Mój pierwszy raz w Tokio„, czyli miasto krok po kroku, a wszystko za skandalicznie niską cenę. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *