Paryż a syndrom paryski – jak nie paść ofiarą?

Booking.com

Spis treści

Co to jest syndrom paryski?

Syndrom paryski występuje u turystów, którzy z wielkimi oczekiwaniami przybywają do Paryża i na miejscu doznają wielkiego rozczarowania. Ich wyidealizowany obraz miasta miłości zaczerpnięty z filmów czy literatury nijak ma się do rzeczywistości zastanej na miejscu. 

Nadmierne oczekiwania turystów wobec Paryża, który z ich założenia powinien być przesiąknięty modom, miłościom, zapachami, inspirującymi ludźmi czy artystami sprawiają, że po tym, co zastają na miejscu, przeżywają swoisty szok.

Co to jest syndrom paryski?

Paryż obraz w naszej głowie a rzeczywistość

Planując wyjazd i nieważne czy krótki weekendowy, czy daleką podróż robimy reaserch. Czytamy artykuły, zbieramy informacje, oglądamy vlogi podróżnicze czy czytamy książki na temat miejsca docelowego. 

Z czasem tworzymy sobie swój własny obraz, obraz miejsca, lecz przez pryzmat doświadczeń i przeżyć innych. To nie jest nasz obraz. Wydaje nam się, że wiemy wszystko na temat danego kraju bądź miasta. Myślimy, że jesteśmy w stanie przewidzieć każdą sytuację, zachowanie tubylców, to czy na miejscu będzie bezpiecznie lub, czy powinniśmy być gotowi na najgorsze.

Nie mówię, że to jest coś złego zebrać kilka faktów na temat kultury danego kraju, bo przecież ważne jest, aby nie urazić zwyczajów np. religijnych czy najzwyczajniej w Świecie nie popełnić poważnego faux pas, jednak…

Często to, co widzimy w filmach lub mediach społecznościowych to jedna strona medalu, a trzeba wiedzieć, że każdy kij ma przecież dwa końca, każdy awers ma swój rewers, a każde yin ma swoje yang.

Syndrom paryski – skąd się bierze?

Paryż jest zdecydowanie jednym z tych miast, o którym każdy z nas ma już wyrobione zdanie nawet go nie odwiedzając. Setki filmów, publikacji, relacji, postów, fotek. Paryż jest jedną z najchętniej odwiedzanych stolic europejskich, a my myślimy, że wiemy na jego temat wszystko.

Miasto świateł, stolica mody, przepych, luksus, rewelacyjnie ubrani przemili Paryżanie, picie kawki w uroczych restauracyjkach, malutkie pieski, artyści, niezapomniane widoki i zabytki.

Owszem taki Paryż istnieje, ale jest również druga strona miasta, której już tak często nie uwiecznia się na pocztówkach ze stolicy romansu.

Druga Strona Paryża

Ogromny napływ imigrantów sprawił, że są miejsca, w których na próżno spotkać rodowitego Paryżanina. 

Przeogromna liczba osób bezdomnych. Bardzo smutny obrazek ludzi leżących dosłownie wszędzie – pod mostami, przed sklepami, pod bankomatami zarówno w bogatych dzielnicach, jak i tych biedniejszych, niekiedy całe obozowiska.

Zapach moczu towarzyszący nam zdecydowanie częściej niż zapach perfum Chanel. Tłok w metrze, brudne i zaniedbane dzielnice i wylewające się ze śmietników stosy śmieci. Kradzieże w metrze (i piszę to z doświadczenia, gdyż sami zostaliśmy ofiarami takiej właśnie kradzieży). Turystyczna tandeta wciskana nam pod najpopularniejszymi atrakcjami takimi jak np. Wieża Eiffla. 

Paryż to również po prostu miasto

Dlatego moja rada jest taka – nie bądźmy więźniami przekonań i opinii. Zawsze odwiedzajmy miejsce z otwartą głową i bądźmy gotowi na wszystko. Edukujmy się, lecz nie twórzmy sobie gotowego obrazu bez najmniejszego marginesu błędu i miejsca na korektę.

Nie skreślajmy również miejsca na podstawie jakiegoś jednego negatywnego wydarzenia bądź jednej niemiłej osoby. My pomimo tych ogromnych kontrastów i przeżytego ataki kieszonkowca Paryż wspominamy bardzo pozytywnie. Planujemy wrócić tam jeszcze nie raz, a jeśli chodzi o syndrom paryski, to myślę, że jego ofiarami staną się wyłącznie ludzie opierający się wyłącznie na mediach społecznościowych. 

Instagram to nie prawdziwe życie, to tylko ułamek, skrawek, najlepsze i najpiękniejsze kąski. O miejscu uczymy się na miejscu:) tylko wtedy możemy poznać prawdziwe oblicze Paryża. 

Jeśli planujesz wybrać się do Paryża, to koniecznie zobaczy nasz wpis Paryż na weekend, w którym omawiamy wszelkie nasze porady na temat, jak taki wyjazd do stolicy Francji można zorganizować, aby przy tym nie wydać fortuny.

Syndrom paryski – podsumowanie

Paryż to z jednej strony zdecydowanie cudowne miasto, ale jak każde inne miasto na świecie, ma też swoje ciemne strony. Bezdomni pod mostami, na ulicach w samym centrum miasta, czy dogrzewający się na chodnikach na kratkach z wywiewem cieplejszego powietrza z metra.

Paryż to też kieszonkowcy, których ofiarą zresztą po raz pierwszy padliśmy właśnie, odwiedzając stolicę Francji. Mamy na ten temat troszkę przemyśleń i mamy zamiar stworzyć wpis na temat jak się bronić przed kieszonkowcami, bo trzymanie portfela w przedniej kieszeni, wcale nie jest rozwiązaniem (tam miałem portfel i wyciągnęli go tak, że nie poczułem nic).

Syndrom paryski moim zdaniem dotyka tych, którzy zbyt wiele sobie na temat Paryża wyobrażają. My pojechaliśmy z myślą, że być może nawet jest przereklamowany i w ten sposób miasto bardzo pozytywnie nas zaskoczyło. Więc najwięcej chyba zależy od nastawienia i oczekiwań.

Na temat Paryża znajdziesz sporo więcej na naszym blogu, dlatego, jeśli interesuje Cię temat miasta zakochanych, to zapraszamy na inne nasze wpisy lub do kategorii „Francja„.
A więc do zobaczenia tam! Cześć!

Facebook
Twitter
LinkedIn

Podobne wpisy:

Booking.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *